Sylwestrowa noc w Kołobrzegu i regionie. 9-letni chłopiec ranny po wybuchu petard!

Miniona noc była – zgodnie z przewidywaniami – bardzo pracowitą nocą dla zespołów ratownictwa medycznego i dyspozytorów WSPR. W naszym regionie dyżur pełniły 82 zespoły ratownictwa medycznego rozlokowane na terenie całego województwa i 14 dyspozytorów medycznych w dwóch dyspozytorniach – w Szczecinie i Kołobrzegu.

Od północy do godziny ok. 6 rano dyspozytorzy medyczni WSPR w Szczecinie i Kołobrzegu odebrali kilkaset telefonów od mieszkańców i turystów przebywających w naszym województwie. Ponad 300 z tych zgłoszeń zostało przyjętych i zadysponowano do nich najbliższe zespoły ratownictwa medycznego. W Szczecinie tuż po północy wszystkie dyżurujące zespoły ratownictwa medycznego wyjechały w miasto udzielać pomocy (w sumie 14 zespołów ratownictwa medycznego – tyle dyżuruje w Szczecinie) i nie zjechały do bazy ani na chwilę aż do godz. 4 nad ranem.

Najwięcej było zgłoszeń do osób, które nadużyły alkoholu lub zażyły środki odurzające i wdały się w bójkę, doznały urazu po upadku lub leżały nieprzytomne przy drodze (w Szczecinie sporo takich zgłoszeń było w okolicach Jasnych Błoni). Wiele zgłoszeń dotyczyło zaburzeń zachowania, samookaleczenia i prób samobójczych.

Nie odnotowano poważniejszych wypadków komunikacyjnych, w których byłyby ofiary śmiertelne. Nad ranem w Warszowie w Świnoujściu dachował samochód, jednak dwie osoby, które się w nim znajdowały, wyszły z pojazdu o własnych siłach.

W Białogardzie doszło niestety do ataku na naszego ratownika medycznego. Wezwanie dotyczyło 17-latka pod wpływem alkoholu z urazem głowy. Pacjent stał się agresywny w karetce, rzucił się na członka zespołu ratownictwa medycznego, szarpał go i kopał w brzuch. Ostatecznie w asyście policji został odwiedziony do szpitala. Odpowie za atak na funkcjonariusza publicznego na służbie. Naszemu ratownikowi medycznemu na szczęście nic poważnego się nie stało.

Było kilkanaście zgłoszeń dotyczących poparzeń / urazów po wybuchach petard / fajerwerków. Najpoważniejsze dotyczyło ok. 70-letniego mężczyzny w Szczecinie (20 minut po północy), u którego podczas wybuchu petardy, doszło do niemal całkowitego oderwania prawej dłoni i rany podudzia.

W Białogardzie po wybuchu petardy w ręku przytomność stracił ok. 60-letni mężczyzna, na szczęście nie doszło u niego do żadnego urazu.

W Goleniowie 8-letnie dziecko po wybuchu petardy z poparzoną klatką piersiową trafiło do szpitala. W Kołobrzegu u 9-letniego chłopca doszło do urazu głowy , klatki piersiowej i poparzenia po wybuchu petardy.

Niestety zdarzały się też wezwania fałszywe, złośliwe, głuche telefony i połączenia omyłkowe.

0 0 votes
Article Rating


guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments