„Staram się skupiać na rozmowach z mieszkańcami” [ROZMOWA]

Rozmowa z Tomaszem Czuczakiem, sekretarzem miasta Koszalina i kandydatem Koalicji Obywatelskiej do sejmu z numeru drugiego.

Jak rodził się Pana program wyborczy?

Swój program oparłem na wieloletnim doświadczeniu oraz wiedzy ekspertów z różnych dziedzin. Sześć obszarów, na których się skupiłem, odzwierciedla najważniejsze problemy i wyzwania, przed którymi stoi nasze miasto oraz region. Jako wieloletni samorządowiec wyrobiłem sobie pogląd w wielu istotnych sprawach. Dzięki pełnieniu funkcji sekretarza miasta mam przyjemność każdego dnia rozmawiać z mieszkańcami Koszalina. To właśnie te rozmowy stanowią kolejny filar mojego programu. Wychodzę z założenia, że to właśnie głos obywateli jest najlepszym drogowskazem dla polityka.

Pierwszy punkt pańskiego programu to walka z wykluczeniem komunikacyjnym regionu. Wierzy Pan, że nadejdzie moment, w którym drogi S6 i S11 będą gotowe w całej długości?

Wybudowanie tych dróg w całej długości jest warunkiem umożliwiającym dalszy dynamiczny rozwój naszego regionu. O problemie wykluczenia komunikacyjnego trzeba przede wszystkim głośno mówić i nie zgadzać się na połowiczne rozwiązania. Jako poseł będę miał do tego wyraźne narzędzia, a o moją skuteczność nie powinni martwić się ci, którzy śledzili moją pracę w samorządzie.

Czy kwestia lotniska w Zegrzu Pomorskim jest już definitywnie zamknięta? Czy wraz ze zmianą władzy temat mógłby powrócić?

Jest to bez wątpienia jeden z większych projektów, które pokryły się kurzem wraz z upływem lat. Budowa lotniska nie jest oczywiście łatwym procesem, ale mieszkańcy naszego regionu zasługują na dostęp do takiego obiektu. Na chwilę obecną w tej sprawie nie mogę powiedzieć więcej.

Zapowiedział Pan rozwiązanie problemu jeziora Jamno. Tymczasem przebudowa wrót sztormowych jest na etapie konsultacji. Czy to nie wystarczy?

Konsultacje są, oczywiście, istotnym elementem, ale na jezioro Jamno trzeba patrzeć szerzej. Jedno jest pewne. W przypadku tego akwenu nie należy bać się trudnych decyzji. Pamiętam czasy, kiedy lustro wody sięgało dużo wyżej, a po jeziorze pływało wiele żaglówek. Jezioro Jamno to nasz skarb, również w kontekście turystyki i promocji miasta. To nasze drzwi na Bałtyk, a ich obecny stan pozostawia wiele do życzenia.

Kolejne pańskie ekologiczne postulaty to walka z plastikiem, czyste powietrze i ekologiczny transport. Dlaczego tak bardzo angażuje się Pan w sprawy ekologiczne?

Wszyscy musimy uświadomić sobie, że środowisko naturalne to nasza wspólna sprawa. Walka z plastikiem, dbanie o czyste powietrze
i wodę to dzisiaj pewien standard. Angażuję się w tę problematykę, ponieważ jestem świadomy, że kiedyś zostawię planetę swoim dzieciom i wnukom, a oni pozostawią ją swoim potomkom. Nie możemy wiecznie żyć „na kredyt” w kwestii ochrony środowiska i wszyscy powinniśmy stawić czoła temu problemowi. Mówię o tym z pokorą, ale także z pewną dumą, ponieważ Koszalin od lat wdraża liczne proekologiczne rozwiązania. Jestem pewien, że zmiana świadomości w skali całego kraju może przynieść wspaniałe efekty.

Chyba wszyscy zgadzają się, że w służbie zdrowia nie dzieje się najlepiej. Sprawy takie jak kolejki do specjalistów, czy ceny leków nie zostały rozwiązane. Jak chce Pan polepszyć sytuację chorych?

To prawda. Sytuacja polskiej służby zdrowia pogarsza się z roku na rok. Nie chciałbym doczekać momentu, w którym nastąpi w niej całkowita zapaść. Ludzkie zdrowie to nie żarty. Jeżeli wyborcy obdarzą mnie zaufaniem, nadam najwyższy priorytet kwestiom medycznym. Będę się wspomagał ekspertyzami najlepszych specjalistów, którzy od lat sugerują liczne rozwiązania mogące poprawić sytuację polskiej opieki zdrowotnej.

Jakie ma Pan pomysły na oświatę? Czy potrzebne będzie przywrócenie gimnazjów? Skąd wziąć pieniądze na obiecane podwyżki dla nauczycieli?

Oświata to kolejny trudny temat, który nie może liczyć na przychylność obecnie rządzących. Nauczyciele muszą pracować w godnych warunkach, a uczniowie mieć zagwarantowany komfort uczenia się. Powinniśmy zrobić wszystko, żeby dobrze opłacani nauczyciele mogli przede wszystkim uczyć, a nie wypełniać setki niepotrzebnych dokumentów. Przepełnione sale napawające frustracją powinny również przejść do przeszłości, a szkoła powinna kojarzyć się z pewnym zobowiązaniem, ale również najpiękniejszymi latami naszego życia.

Zapowiedział Pan przełom w cyfryzacji. Czy doczekamy czasów, w których głosować w wyborach będzie można przez internet? Dlaczego administracja niezbyt zainteresowana jest nowinkami technicznymi?

Głosowanie przez internet to bardzo wygodne rozwiązanie, które funkcjonuje już z powodzeniem na świecie. Jest to również rozwiązanie, które sprzyja ekologii, znacząco ułatwia logistyczne aspekty przeprowadzenia wyborów i w niewyobrażalny sposób skraca proces liczenia głosów. Z pewnością będę zabiegał o wprowadzenie takiego sposobu głosowania w naszym kraju. Jeżeli chodzi
o inne rozwiązania z obszaru e-administracji, to jako dobry przykład mogę podać koszaliński urząd miejski, który od dawna wdraża różne usługi dostępne drogą elektroniczną. Musimy zapewnić obywatelom możliwość załatwienia jak największej liczby spraw bez wychodzenia z domu. Kolejki w urzędach powinny odejść w niebyt.

W programie Koalicji Obywatelskiej jest darmowy internet dla młodych ludzi. Jak miałoby to wyglądać? Kto miałyby to finansować?

Finansowanie tej propozycji to oczywiście kwestia budżetu państwa, ale darmowy internet w wymiarze 365 gigabajtów rocznie dla każdej Polki i każdego Polaka do 24. roku życia to wymóg XXI wieku. Dostęp do informacji jest dzisiaj łatwiejszy nić kiedykolwiek. Możemy dzięki temu stać się społeczeństwem wiedzy. Edukacja procentuje. Czas zainwestować w młode pokolenia.

Szósty punkt Pana programu to rozwój aglomeracji koszalińsko-kołobrzesko-białogardzkiej. Jakie ma Pan pomysły na zacieśnienie tej współpracy?

Współpraca ta jest nie tyle potrzebna co konieczna. Razem możemy więcej. Będziemy lepiej słyszani, a nasze postulaty będą miały większą wagę. Aglomeracja to rozwój, możliwość przyciągania dużych inwestorów i wspólne projekty, na które nie byłoby stać pojedynczych gmin. Od lat utrzymujemy bardzo dobre stosunki z naszymi samorządowymi sąsiadami i jestem przekonany, że potencjału tego nie można zaprzepaścić.

Ostatnie sondaże dają dużą przewagę Zjednoczonej Prawicy. Czy jest jeszcze szansa, by ją nadrobić? Jak zamierzacie to zrobić?

Jedyny sondaż, który traktuję poważnie, to werdykt wydany przez obywateli przy urnie wyborczej. Podczas trwania kampanii staram się skupiać na rozmowach z mieszkańcami Koszalina i regionu, słuchać ich postulatów, potrzeb i pomysłów. Niezależnie od tego, jak wyglądają słupki sondażowe robię co w mojej mocy, aby rzetelnie przedstawić swój program wyborczy i zapewnić mieszkańców, że będę ich godnie reprezentował.

0 0 votes
Article Rating


guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments