„Ślepa furia” na trasy rowerowe. Szalony projekt inżyniera, który liczy na wsparcie

– Bez pomocy innych nie uda się osiągnąć tego celu – twierdzi Marcin Pasiecznik. Ten magister inżynier buduje rower elektryczny, aby na przekór postępującej chorobie móc wyruszyć na szlak drogowy. Konstruktor zbiera pieniądze na dokończenie i pomyślną realizację wytyczonego celu.

Przedsięwzięcie jest czymś więcej niż promocją ekologicznych pojazdów ruchu drogowego. Pan Marcin cierpi na genetyczną chorobę wzroku – retinopatię barwnikową. Przypadłość taka dotyka około dwa procent populacji. Niestety, jest nieuleczalna i ostatecznie prowadzi do całkowitej ślepoty.

– Zanim to nastąpi chciałbym zrealizować pewien szalony projekt – relacjonuje Marcin Pasiecznik. – Od początku roku trwa zbiórka pieniędzy, lecz wcale nie na moje leczenie, bo nie ma skutecznej terapii. Celem jest minimalne uleczenie tego świata, poprzez mój innowacyjny pomysł na rower elektryczny.

Zbiórka trwa na portalu społecznościowym: zrzutka.pl/slepafuria. Zresztą pojazd nieprzypadkowo zwie się „Ślepa furia”. Mężczyzna jest absolwentem Wydziału Mechanicznego Politechniki Koszalińskiej, ale ten magister inżynier nie może znaleźć pracy. Od ponad dwóch lat zajął się konstruowaniem pojazdu, który byłby udaną promocją elektromobilności, być może nie tylko w kraju.

Marcin Pasiecznik chciałby własnoręcznie wykonanym rowerem jeszcze tej wiosny wyruszyć na ścieżki dla jednośladów w Koszalinie i dalej na trasy w regionie. Wszędzie szuka ludzi życzliwych, którzy wesprą nietypową inicjatywę.

Fot. Marcin Pasiecznik



Komentarze

avatar