Potrzeby regionalne mniej ważne. Zniesmaczeni wolą rządzących [FILM]

KoszalinInfo TV: – Kompletnie zostały zignorowane nasze poprawki regionalne – stwierdził w poniedziałek (17 lutego) Piotr Zientarski, poseł Platformy Obywatelskiej (PO) z Koszalina. Chodzi o niespełna 3-godzinne głosowanie w sejmie nad zapisami tegorocznego budżetu państwa.

Z woli rządzących nie będzie oczekiwanej przebudowy wejścia do portu morskiego w Darłowie, modernizacji XIV-wiecznego kościoła w Sławnie i kaplicy świętej Gertrudy w Koszalinie oraz stworzenia nowego stadionu w byłym mieście wojewódzkim. Inny z posłów PO – Marek Hok z Kołobrzegu ma żal, że nie zyskał wsparcia ze strony Czesława Hoca, parlamentarzysty Prawa i Sprawiedliwości znad Parsęty. Tym samym szpital powiatowy nie zyska rezonansu magnetycznego, nie będzie poszerzonej promenady uzdrowiskowej i remontu kołobrzeskiego amfiteatru. Propozycje lokalne i ogólnokrajowe nie przeszły, bo na forum sejmowym nie było dyskusji, a jedynie 700 głosowań.

Piotr Zientarski to współorganizator Polonijnego Lata w Koszalinie, dlatego dziwi się, że odrzucony został wydatek ponad 110 mln zł na zadania Kancelarii Senatu w zakresie współpracy z Polonią. Zwłaszcza, iż politycznie umotywowano to słowami, że „należy chronić Polonię przed senatem”. Z długiej listy poprawek opozycji warto podać, że odrzucone zostały między innymi 5 mld zł na podwyżki dla nauczycieli, 200 mln zł na walkę z afrykańskim pomorem świń czy miliard złotych na poprawę bezpieczeństwa pieszych.

Wiele zastrzeżeń wymienił Marek Hok, z zawodu lekarz, który skoncentrował się na kwestiach ochrony zdrowia. Nie znalazły poparcia ze strony rządzących na przykład 80-milionowe wsparcie leczenia bezpłodności metodą „in vitro”, co mogło przełożyć się na 5 tysięcy urodzeń rocznie; sto milionów na leczenie psychiatryczne dzieci i młodzieży, aby zmalały depresje i próby samobójcze w tym pokoleniu, oraz 20 mln zł na profilaktykę i przeciwdziałanie demencji starczej. Nie przeszła poprawka przeznaczenia 2,5 mld zł na walkę z rakiem, choć schorzenia te są drugie na liście umieralności wśród Polaków i mają tendencję wzrostową. Jednak pieniądze zamiast na onkologię trafiły na potrzeby Telewizji Publicznej. Nadto parlamentarzysta zwraca uwagę, że służba zdrowia jest w kryzysie, bo zadłużenie szpitali w kraju sięga 14,5 mld zł. To powoduje, że środowisko lekarzy, pielęgniarek i pacjentów ma ograniczony dostęp do nowoczesnych technologii medycznych, które stosowane są w Europie i w świecie.



Komentarze

avatar