„Mam konkretny program i listę spraw, o które będę walczył” [ROZMOWA]

Rozmowa z Tomaszem Czuczakiem, sekretarzem miasta Koszalina i kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach do sejmu.

Hasło wyborcze Koalicji Obywatelskiej to „Jutro może być lepsze”. Wierzycie, że faktycznie po 13 października obudzimy się w lepszym kraju?

To coś więcej niż wiara. Jesteśmy o tym głęboko przekonani. Wiele spraw w naszym kraju wymaga natychmiastowego działania. Wspomnę tu chociażby zapaść służby zdrowia, czy dramatyczną sytuację w oświacie. Coraz bardziej zauważalny staje się również brak nowych inwestycji. Wchodząc na regionalny grunt, mogę przywołać chociażby wykluczenie komunikacyjne, które dotyka regionu koszalińskiego. Tak, jutro może być lepsze. Będziemy o to zabiegać każdego dnia. Jestem bezpartyjnym samorządowcem reprezentującym nowe pokolenie. Mam umiarkowane, zdroworozsądkowe poglądy. Mam też konkretny program i listę spraw, o które będę walczył. Politycy w Warszawie tracą zbyt wiele czasu na zajmowanie się samymi sobą. Czas przenieść najlepsze standardy z polskiego samorządu do sejmu.

Jarosław Kaczyński cztery lata temu obiecał w Koszalinie utworzenie województwa środkowopomorskiego. Ostatnio znów przyjechał do naszego miasta i mówił, że spełnił to, co zapowiedział przed wyborami. Jak należy to zinterpretować?

To świetnie pokazuje, jak funkcjonuje propaganda sukcesu PiS-u. Utworzenie województwa środkowopomorskiego byłoby dla naszego regionu bez wątpienia ważnym motorem rozwoju. Jako województwo mielibyśmy możliwość skuteczniejszego pozyskiwania środków z budżetu państwa oraz Unii Europejskiej. Bylibyśmy również obszarem bardziej spójnym pod względem geograficznym. Moglibyśmy walczyć skutecznie z dotykającym nas wykluczeniem komunikacyjnym, a także w większym stopniu wykorzystywać nasz potencjał turystyczny. Niespełnione obietnice partii rządzącej niestety nam to uniemożliwiają. Powiem więcej, centralizowanie państwa zaprzecza całkowicie idei samorządności, którą wdrażamy od 30 lat. Obywatele wiedzą przecież najlepiej, czego potrzebuje ich miasto, gmina, czy region.

Politycy Koalicji Obywatelskiej dużo mówią, że drożyzna i wzrost cen to zasługa PiS-u. Co dokładnie może się do niej przyczyniać?

Mowa tu przede wszystkim o galopującej inflacji, która już niebawem może stać się bardzo dokuczliwa dla nas wszystkich. Siła nabywcza złotówki słabnie, co wyraźnie widać w naszych portfelach. Widzimy to zwłaszcza podczas robienia codziennych zakupów. Za ten sam koszyk płacimy średnio 15-20% więcej niż około dwóch lat temu. Obawiam się, że nasi polityczni oponenci nie rozumieją, że pieniędzy nie można ot tak dodrukować, a każdy rachunek trzeba prędzej, czy później zapłacić.

Jako sekretarz miasta odbył Pan zapewne setki rozmów z mieszkańcami. Czy często wywiązują się merytoryczne dyskusje? Czy może zdarza się, że mieszkańcy są nieprzychylni?

Myślę, że rozmów tych było już tysiące. Bardzo sobie je cenię, a każdą z nich prowadzę z szacunkiem do mojego rozmówcy. Nie jest to jednak kwestia przychylności bądź jej braku. Nie chodzi o sympatię, ale o realne rozwiązywanie ludzkich problemów, takich jak dziura w chodniku, czy kolejka do lekarza specjalisty. Mogę jednak powiedzieć, że znaczna większość tych rozmów przebiega w bardzo miłej i otwartej atmosferze.

Charakterystycznym elementem pańskiego politycznego wizerunku jest duży cyfrowy zegarek, który niezwykle często ma Pan na ręce w czasie kampanii. Politycy raczej stawiają na zegarki tradycyjne, mechaniczne. Czemu właściwie wyróżnia się Pan w taki sposób?

Zaskoczył mnie Pan tym pytaniem (śmiech). Zegarek, którego używam, przydaje mi się zwłaszcza podczas biegania. Mogę dzięki niemu liczyć przebiegnięte kilometry. To główny powód, dla którego mógł go Pan zauważyć na mojej ręce. Sport był i jest dla mnie bardzo ważny. Staram się nie zapominać o nim nawet podczas kampanii wyborczej.

 

Fot. czuczak.pl

0 0 votes
Article Rating


guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments