“Będziecie mogli być dumni ze swojego europosła” [ROZMOWA]

Rozmowa z Prof. Bogusławem Liberadzkim – wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego, jedynką na liście Koalicji Europejskiej. 

Panie Profesorze, to już koniec kampanii. Za Panem dwa miesiące intensywnej pracy…
Byłem w około 150 miastach, miasteczkach i miejscowościach. Spotkałem się z tysiącami ludzi – na mitingach wyborczych, w aulach wyższych uczelni, w świetlicach wiejskich, na ulicach, bazarach… Każde spotkanie, to okazja do rozmowy. Nie było nikogo, kto nie miałby nic do powiedzenia na temat Unii Europejskiej. Ludzie widzą, ile dzięki niej powstało wokół nich i dla nich: dróg, wodociągów, budynków użyteczności publicznej. Ile wyremontowano i zmodernizowano szpitali, szkół, ulic, placów. To, że aż 80 procent Polaków jest zadowolona z tej przynależności, to nie jest przypadek.
To, co zostało zbudowane, z czego korzystają mieszkańcy Koszalina, Białogardu, Kołobrzegu, Szczecina nie byłoby możliwe bez napływu w te strony milionów złotych z funduszy strukturalnych Unii. Pan o te fundusze walczył w Strasburgu i Brukseli.
Wynegocjowałem je i to w wysokości większej niż w poprzedniej perspektywie finansowej. Na przykład dla woj. zachodniopomorskiego aż o 6 mld zł. więcej.
W zachodniopomorskim widać i słychać Pana Profesora od dawna…
Bo nie jestem tu kandydatem „sezonowym”. Już jako wiceminister i minister Transportu i Gospodarki Morskiej w rządach SLD-PSL, w latach 1993-1997 podjąłem decyzję o sfinansowaniu Trasy Zamkowej, Mostu Pionierów oraz budowie statku morskiego „Nawigator XXI” dla Akademii Morskiej. Zdecydowałem też o budowie bazy promów morskich w Świnoujściu oraz przejścia drogowego przez Woliński Park Narodowy. Ta inwestycja była niezbędna dla funkcjonowania bazy promowej. Doprowadziłem do modernizacji lotniska w Goleniowie i wyposażenia go w system ILS, wreszcie podjąłem decyzję o sfinansowaniu i pogłębieniu toru wodnego Szczecin-Świnoujście. Tamte inwestycje, które od lat służą szczecinianom i mieszkańcom regionu, uzupełniają te nowe – trasy ekspresowe, obwodnice, nowe dworce, zmodernizowane linie kolejowe. Najbardziej popularna trasa – S3, którą już w latach 90-tych wpisałem do krajowej sieci dróg i autostrad, a potem, w Brukseli, wywalczyłem środki na jej budowę, wkrótce dojdzie do Świnoujścia. Teraz do miasta można się dostać wyłącznie przy pomocy promów „Bielik” – do sfinansowania ich budowy w stoczni „Gryfia” też się zresztą przyczyniłem, jak również nabrzeża dla nich. Wkrótce jednak pod Świną będzie nowoczesny tunel. Jego koszt, to 212 mln euro, z czego Unia wykłada 180 mln, to jest 85 procent. Za mną stoją fakty, konkretne dokonania, które każdy może zobaczyć, bo każdy z nich korzysta. Obiecane, dotrzymane – to jest moja dewiza, mój znak firmowy!
Co więc Pan planuje na przyszłość? Co trzeba zrobić, żeby ułatwić mieszkańcom regionu życie?
Uważam, że mimo rozbudowanych już sieci drogowych jeszcze dwie trasy szybkiego ruchu są niezbędne dla dobrego skomunikowania Szczecina z centralną Polską i ze Śląskiem – S10 i S11. Chciałbym również przyczynić się do rzeczywistej reaktywacji taniego transportu publicznego poprzez wznowienie połączeń kolejowych między gminami i modernizację dworców.
Pan premier, przebywając niedawno w naszym województwie też zapowiedział budowę S10 i S11. Jest Pan zaskoczony?
Proszę zerknąć na moją ulotkę wyborczą. Widocznie pan premier zerknął i mój program tak mu się spodobał, że uznał go za własny…
Czyli są tam  kolejne inwestycje infrastrukturalne?
Nie tylko! Unia dostrzega ważną potrzebę zapewnienia wszystkim obywatelom europejskiego poziomu życia, opieki socjalnej na europejskim poziomie, pewności jutra. Zwłaszcza ludzie młodzi są niecierpliwi – chcą żyć i pracować w nowoczesnych firmach, które zapewniłyby im nie tylko byt, ale i rozwój zawodowy. Po co mieliby wyjeżdżać, jeśli mieliby na miejscu to, czego pragną? Dlatego chciałbym co najmniej trzykrotnego zwiększenia środków, które Unia przeznacza na studencki program „Erasmus”. Nauka, wykształcenie, to klucz do lepszego życia. Jeśli chodzi o inne sfery decydujące o Unii przyjaznej dla swoich obywateli, to niemało już zrobiono. Planuję włączyć się w te działania, rzecz bowiem w tym, że polityka socjalna w całości leży w gestii rządów narodowych i to od rządów poszczególnych krajów zależy poziom służby zdrowia, szkolnictwa, opieki na starość itd. Unia, poprzez swe wskazania, dyrektywy i fundusze stymuluje te procesy, wyznacza standardy. Jeśli więc chodzi o Polskę, chciałbym przede wszystkim przyczynić się do tego, aby w ciągu 3-4 lat płaca minimalna w naszym kraju równała się 1000 euro. I odpowiednio do tego – 80 proc. emerytury.
Mówi Pan tak, jakby Unia nie przeżywała poważnych problemów, jakby nie miała na głowie na przykład Brexitu? Czy to nie stawia tych planów pod znakiem zapytania?
Problem z Brexitem ma Wielka Brytania, nie Unia. Unia jest w bardzo dobrym stanie. To 500 milionowy rynek zbytu, wysoka kultura techniczna, rozwój technologiczny, jedna z najmocniejszych walut świata, gospodarka skutecznie radząca sobie w globalizującym się świecie, wielowiekowa kultura. Wielu nam tego zazdrości, ale i wielu to uwiera. USA, Rosja – jesteśmy ich konkurencją, a kto lubi konkurencję? I choć problemów nie brakuje, to po odejściu Wielkiej Brytanii, jeśli do niego w ogóle dojdzie, Unia 27 państw będzie co prawda mniejsza, ale bardziej zintegrowana i silna swą różnorodnością. W takiej Unii Polska może się tylko rozwijać. Taka Unia jest dla nas historyczną szansą na rzeczywiste dołączenie pod względem poziomu życia obywateli, do najbardziej rozwiniętych krajów zachodu.
Co na samym finiszu tej bardzo intensywnej kampanii wyborczej chciałby Pan powiedzieć wyborcom?
To jest bardzo ważne głosowanie dla Polski i Polaków. Każdy głos się liczy! Im wyższa frekwencja, tym więcej mandatów dla Koalicji Europejskiej. Głosując wybieramy, wybierając decydujemy, decydując oczekujemy, oczekując rozliczamy! Koalicja Europejska jest jedynym gwarantem, tego, że polski wagon w pociągu Unii Europejskiej podążać będzie w kierunku stacji „Rozwój i Postęp”, nie zostanie zaś na stacji „Stagnacja i Trwanie”. Jestem liderem listy Koalicji Europejskiej na Zachodnim Pomorzu. Gwarantuję, że funkcję europosła będę pełnił tak jak dotychczas – rzetelnie, wykorzystując całe moje doświadczenie i wiedzę, służąc interesom Polski, a więc także dbając o interesy i powodzenie naszego regionu. Będziecie mogli być dumni ze swojego europosła, tak, jak ja jestem zaszczycony, że mogę Państwa reprezentować. Proszę o głos! Do zobaczenia w niedzielę przy urnie wyborczej.
0 0 votes
Article Rating


guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments